Pieśniewski polish
Pieśniewski english


Aktualności


 2008-02-17

Jumper 550 Super - face lifting

Jumper 550 Super - face lifting Zaprojektowany przeze mnie przed kilkunastu laty Jumper 550 odrodził się w ubiegłym sezonie dzięki inicjatywie Marka Kowalskiego i pracowitości Mariusza Wandasiewicza jako Jumper 550 Prima. Zmiany w stosunku do pierwowzoru były jedynie niewielkie, kosmetyczne i dotyczyły głównie pokładu. Na szczęście, budowniczy, czyli Mariusz, pieczołowicie odtworzył oryginalne kształty kadłuba. Okazało się, że Jumper stał się groźną konkurencją dla najnowszych Micro-cruiserów. Dowodzą tego wyniki jakie Jumpery uzyskały w poprzednim sezonie m.in. tytuł v-ce Mistrza Świata jaki wywalczyła załoga z Bielska Białej, czy wygranie przez Mariusza licznie obsadzonych prestiżowych Mistrzostw Warszawy. Wbrew nadziejom konkurencji, Jumper spełniał też kryterium stateczności początkowej nawet z ciężkim, jak na Micro, profilem masztowym "87" firmy Mast. Trzystopniowy kokpit Jumpera Prima jednak, identyczny jak w pierwszej wersji, nadaje się doskonale do turystyki, ale już nie w każdych warunkach do regat. Trzeba było go zmodyfikować pod kątem ergonomii regatowej. Kierunek tych zmian nadał Mariusz, mający niekwestionowane, wielkie doświadczenie regatowe. I tak w ciągu jesieni i zimy powstała w jego warsztacie nowa forma pokładu Jumpera noszącego w nazwie dodatkowa literę "S" czyli Jumper 550 Super.

Stylistyka generalnie pozostała nienaruszona. Nie zrezygnowaliśmy z charakterystycznej dla Jumpera kopulastej nadbudówki z równie charakterystycznymi bulajami, lekko ją tylko przedłużając. Największym przeróbkom uległ kokpit. Nikt z zainteresowanych nie miał wątpliwości, że tylko kokpit dwustopniowy pozwala na właściwe balastowanie i ułatwia organizację pracy załogi. Kokpit zawiera też inny "patent", który zastosowałem już wcześniej, projektując monotyp Skippi 650. To wnęki na spinaker w półpokładach przy ściance nadbudówki. Zmniejszona została też krzywizna linii backdeku w obszarze przykokpitowym. Nie będzie problemów z balastowaniem. Obniżony również został fragment pokładu dziobowego tak, by kosz jak najmniej deformował foka. Inaczej też wygląda plan zabudowy wnętrza. Dzięki podniesieniu podłogi kokpitu, mieści się pod nim koja podwójna. Uzyskuje się w ten sposób nawet z nadmiarem wszystkie wymagane parametry wnętrza, łącznie z tzw. kątem kuchennym i zlewozmywakiem.

I jeszcze kilka słów o historii mego projektowania. Linie teoretyczne Jumpera powstały dzięki programowi komputerowemu jaki napisałem wspólnie z synem Pawłem jeszcze na komputer Amiga 500 (ach, cóż to była za maszyna na owe czasy!). Później przepisaliśmy go na PC-ta, ale już w Turbo Pascalu. Nie był to może najwygodniejszy język do tego celu, ale to nie miało większego znaczenia. Najważniejszy był sam algorytm. Zawierał on moduł obliczający współrzędne wraz z wizualizację dwuwymiarową linii teoretycznych na monitorze oraz moduł obliczenia i optymalizacji oporów kadłuba, zarówno tarcia jak i resztkowych. Optymalizacja zajęła mi przynajmniej 2 miesiące, ale jak widać opłacało się "przysiąść...", wyjąć z życia trochę czasu. Tym samym własnym programem zaprojektowałem linie teoretyczne innego mego Micro - Jokera 550 kategorii proto oraz turystycznego Focusa 650, a jeszcze wcześniej ( na Amidze 500) 16-metrowego katamarana, o mówiącej za siebie roboczej nazwie "Balanga", dla hotelu "Gołębiewski" w Mikołajkach. Niestety, po wykonaniu formy inwestor poniechał dalszych prac. Forma kadłuba jeszcze do niedawna walała się obok hotelu.

Wobec używanego obecnie przeze mnie australijskiego MaxSurfa, program który opracowałem i używałem do projektowania linii teoretycznych m.in. Jumpera 550, to jak mały fiat przy ferrari. Wszelako, jak widać po wynikach zarówno tych już historycznych Jumpera ( tytuł Mistrza Świata w 2000 r. w Warnemunde) jak i najnowszych, swoje zadanie jednak spełnił.












 



Aktualności











Felieton

All right reserved © Jerzy Pieśniewski 2006-2017